24.10.2018

Poprawa egzaminów zawodowych 9-10.01.2019 r.

Aktualności

Mundurowi maturzyści - z dyplomami

NOWY TARG. Nim maturalna klasa mundurowego LO w Szkołach im. prof. Venuleta stanęła do egzaminu dojrzałości, 20 absolwentów odbierało dyplomy ukończenia Szkoły w wybranych specjalnościach: wojskowej, pożarniczej lub policyjnej. Moment pożegnań zawsze rozczula, ale ten był umilony kilkoma niespodziankami.
 
Zadbali o nie właściciele i dyrekcja Szkoły, przygotowując nagrody rzeczowe dla maturzystów wyróżniających się wzorowym zachowaniem, wynikami w nauce lub udziałem w konkursach. W klasie, która zaczynała naukę w roku 2018, takich osób nie brakowało.
 
Kolejną niespodziankę – jak tradycja każe – przygotowali absolwentom na pożegnanie pierwszoklasiści pod wodzą nauczycielki śpiewu i animatorki wokalnych grup, przy tym multiinstrumentalistki – Sylwii Basty. Wiązanka wykonywana z towarzyszeniem gitary wprawiła zarówno mundurową młodzież, jak i pedagogiczne grono w tak miły nastrój, że sala dosłownie się rozkołysała.
 
Trzy lata wspólnych przeżyć przypomniały dowcipnie skomponowane slajdy. Kolejnym zdjęciom towarzyszyły głośny aplauz i salwy śmiechu.
 
Pierwszoklasiści ze swoim wychowawcą pomyśleli też o symbolicznym, zarazem użytkowym prezencie dla starszych kolegów. Wręczyli im porcelanowe kubki ze zdjęciem całej klasy z jednej strony uszka, a godłem szkoły z drugiej.
 
- Pamiętajcie, żeby mieć marzenia – mówił Jakub Mrugała. – Coś w życiu osiągnęli tylko ci, którzy nie pozbyli się marzeń. A swoje kubki wypełnijcie prawdą, dobrem i pięknem.
 
Na pytanie, kto myśli o dalszym kształceniu na kierunkach, do których przygotowało go mundurowe Liceum – większość rąk podniosła się w górę. Wiadomo również, że niektórzy chcą się dostać na ratownictwo medyczne. Pytaniu towarzyszyła prośba ze strony dyrekcji, by każdy, kto po maturze zdobędzie indeks jakiejś uczelni – informował Szkołę o swojej edukacyjnej, potem zawodowej karierze.
 
Najbardziej uroczystym elementem pożegnania było, jak zwykle, przekazanie przez trzecioklasistów sztandaru Szkoły swoim młodszym następcom. Kolejny poczet też będzie go nosił z dumą i honorem.
 
Finał natomiast – z sentymentalną piosenką „Do widzenia, przyjaciele…” - zachęcił wszystkich do puszczenia się w tany. A utracone kalorie można było uzupełnić w sąsiedniej sali, gdzie czekał zorganizowany przez Szkołę poczęstunek.
 
Ponieważ pandemiczne obostrzenia pozbawiły tegorocznych maturzystów możliwości uczestniczenia w kilkudniowym obozie – mają już obiecane, że na najbliższy obóz zostaną zaproszeni, nawet jako wolontariusze.
 
Maturzystom – połamania piór i udanego skoku w dorosłość!